niedziela, 8 czerwca 2014

GUY

Tytuł mógł wam się z czymś skojarzyć. A no nevermind: KILK <-- piosenka od której się nie mogę opędzić i uznałam że umre jeśli jej tu nie wstawie. 

''Touch me, Touch me, Don't be sweet
Love me, love me, please retweet
Let me be the girl under you that makes you cry''

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

dobra. co do notki, to jestem kilka postów w plecy, bo zdjęć jest dużo, czasu mało, a nie chce mi się pisać, ciężkie życie.
w sumie to sama nie wierze, że zrobiłam takie zdjęcia.
że je tutaj wstawiam.
że będą krążyć w blog-sferze.
sama siebie już nie rozumiem.
ale zapraszam.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~














~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


+ druga część robiona już za dnia :)






















NIENAWIDZE BLOGGERA!!!!

zjadł wszystki, wszyściutko, chyba założe flickr'a bo mam już dość.












niedziela, 1 czerwca 2014

Lady in black

HOLA 
znowu długa przerwa wiem, ale szkoła nie daje spokoju, tym bardziej, że jutro gram dyplom.
powiem szczerze, że stres jest ogromny, a u mnie psychika schodzi na ciało i jest w sumie nieciekawie.
no ale. Ruby nie schodzi na drugie miejsce, co to to nie. dla jednej lalki brakuje mi czasu, a już myśle nad drugą. eh. moja księżniczka cierpi na brak ciuchów, ale za jakieś 2 tygodnie najdzie mnie cholernie dużo wolnego czasu więc mała dostanie wymarzone łóżeczko. powodzenia wszystkim pod koniec roku i
WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI DNIA DZIECKA.
jeśli ktokolwiek jeszcze tym dzieckiem jest ;)

*zdjęcia niepoprzerabiane ale pozabijam jak gdzieś znajdę*




*jakby kogoś interesował napis na moim nadgarstku- Sehun w hangulu :)*












notka z dedykiem dla Olasa który mnie wesoło poganiał :*

+



wtorek, 20 maja 2014

Obitsu Time

~buenos días~

jejku, to dopiero pierwsza notka w maju, jestem zdruzgotana swoim podejściem. '.'
zdjęcia robie zawsze, to jest stały obowiązek. mogę-robię.
ale komu by się chciało pisać posty? zastanawiam się poważnie nad flickr'em... 
dobra. powód do pisania dobry. Rubeusz ma obitsu. cieszmy się i radujmy!
nie będę się rozpisywać (tak, nie chce mi się). 
dlatego proszę. zdjęcia są? są. notka napisana? napisana. welcome!

~
była sobie paczka.


a w paczce:


OBITSU! (gumowe, M)


jakaś karta (??)


panienka na karcie za to śliczniutka.


podkolanóweczki.


urocze trampki w czachy *-*


pudełeczko. 

a w pudełeczku:


chipy dla Ruby.!

pierwsze co zrobiłam to wyjęłam obitsu i je postawiłam.


i stało!! 



ten kto się nie zmierzył z tym cudem niech żałuje. cieszyłam się jak dziecko na boże narodzenie.


Rubyś podczas zdejmowania wiga xd


a tu wig dla ciekawskich którzy na niego polują.


brzydka główka w kleju ;/


jeszcze przed operacją. 



Rubyś po operacji. pierwsze testy nowego ciałka.


a tu na pufie którą zrobiłam z załamania z powodu braku maszyny do szycia. (niech mi ktoś kupi ;c)



taki z niej śmieszny pulpecik.


KLIKAĆ! zobaczycie przetarcie od noża na oczku. (plusy wymiany oczu -,-')




myślałam, że znienawidze łokcie, a tymczasem uważam je za niezwykle urocze.





Rubeusz, strażnik książek. xd

~

to by było na tyle.

~papa~



Follow my blog with Bloglovin